Walentynkowe upominki z podtekstem erotycznym…

Walentynkowe rozkosze z sercem na dłoni

 

Walentynki… Czas na okazywanie sympatii, miłości, ale i pożądania, tego fizycznego, w którym ręce rwą się do siebie, usta szukają pocałunków a czerwona bielizna ląduje z szelestem na podłodze. Skoro już tam wylądowała, to zostawmy ją w spokoju, niech leży i przejdźmy spokojnie do bardziej intymnych scen. Wiele osób bowiem wykorzysta ten właśnie dzień by obdarować partnerka lub partnerkę jakimś erotycznym drobiazgiem. Co jednak wybrać aby jednocześnie utrzymać się w klimacie serc i czerwieni, nieodwołalnie kojarzonych z Walentynkami, ale też nie tracić nic na funkcjonalności?

 

Zaproponujemy na pewno:

Jako numer 1: Stymulator łechtaczki Tokidoki. To firma, której produkty są zawsze ciekawie ozdobione. Stylistyka może nie trafiać do każdego, ale może trafi do was:) Wesoły, żywy design, dzięki któremu czujemy, że to akcesoria mające być częścią naszego użycia i cieszyć oko, a nie wstydliwie chowane po szafkach. Bawcie się i cieszcie seksem, w czym ten stymulator na pewno będzie pomocny. Wykończony w kształcie serduszka – a jakże – silikon jest mięciutki, delikatny. Sam masażer jest stosunkowo nieduży, przyjazny, nawet jeśli wcześniej nie próbowaliście zabawy z  takimi gadżetami to partnerka nie powinna mieć problemów z zaakceptowaniem jego użycia. A gdy poczuje to delikatne mrowienie wibracji całkowicie miną wątpliwości…

 

Stymulator łechtaczki – Tokidoki Silicone Pink Heart Clitoral Vibrator Radość z przyjemności – 179,00 zł

 

 

Jako numer 2: Masażer serduszko Lovelife Wanderlust.  W przypadku tego pana również pierwszym co nam się rzuca w oczy jest serce. Śliczne, czerwone, palące się wręcz do zabawy. Taki rodzaj masażera nosi fachową nazwę „wand” – różdżka. I faktycznie potrafi zaczarować swoją skutecznością. Jest on całkiem spory, ma bowiem dobre 20cm, więc bardzo wygodnie się nim operuje. A cała moc wibracji skoncentrowana jest właśnie w serduszku – stąd idealnie nadaje się do punktowej stymulacji łechtaczki. Pracować może ponad dwie godziny w siedmiu programach. Nie ma siły by kobieta oparła się pieszczocie, do której partner zabierze się z takim sercem

 

Masażer łechtaczki – Lovelife Wanderlust Wand Vibe – 295,00 zł

 

Jako numer 3: Szpicruta z sercem S&M Queen of Hearts. Coś dla miłośników lekkiego bondage. Jeśli lubicie zabawę z kajdankami, opaskami, klapsami, nie od rzeczy byłoby spróbować lekkiej chłosty. Mówimy „lekkiej” ale każda szpicruta z racji swojej konstrukcji pozwala na bezproblemowe wymierzanie także ciosów szybkich, silnych i piekących. Bez problemu możecie więc ją traktować jako zabawkę i dodatek do kajdanek albo pełnoprawne narzędzie chłosty. Pytanie do kogo skierowany jest wzór – słodkie, czerwone serduszko? Czy dzierżyć w dłoni winna je kobieta, wymierzając razy takim damskim wzorem pokazywać swoją dominację nad partnerem? A może właśnie mężczyzna, by pokazać partnerce że chociaż jego dłoń karci pupę to serce płonie uczuciem? Dylemat rozwiążcie sami 🙂

 

 

Szpicruta – S&M Queen of Hearts Crop
Uderzenia prosto z serca – 79,00 zł

Jako numer 4: A teraz coś od pupy strony – zdobiony plug analny Diogol Anni R. Zaznaczmy sobie na wstępie wyraźnie – Walentynki to zły moment by pchać partnerce czy partnerowi cokolwiek do pupy BEZ wcześniejszego uzgodnienia. W zasadzie zawsze jest na to zły moment, bo na seks analny muszą zgodzić się obie strony by faktycznie czerpać z niego przyjemność. Nie bawcie się więc w nic z zaskoczenia, ale jeśli wiecie, że macie ochotę go spróbować to bardzo fajnym pomysłem jest zaczęcie zabawy z akcesoriami, które ładnie i seksownie wyglądają. Korki Diogol dostępne są w wielu kolorach i wzorach ale na Walentynki oczywiście proponujemy serduszko. Śliczne, czerwone, mieniące się kryształkiem, które włożone w pupę wygląda nieziemsko podniecająco. Rozmiar bez problemu dla początkujących, 25mm wchodzi gładko – nie zapomnijcie tylko o środku nawilżającym do seksu analnego lub ewentualnie klasycznym, wodnym.

 Zdobiony plug analny – Diogol – Anni R Butt Plug

Heart Red – 149,00 zł

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *