Wodny, silikonowy a może zapachowy? – o lubrykantach

Szwedzkie środki do nawilżania

JAKI ŚRODEK NAWILŻAJĄCY POCHWĘ WYBRAĆ ?

By było nam ślisko, komfortowo i przyjemnie

 

O fakcie, że dobrej jakości lubrykanty mogą ZNACZNIE uprzyjemnić seks przekonał się każdy, kto kiedykolwiek ich stosował. Jednak osoby, które chciały by sięgnąć po żele intymne napotykają drobny problem – który bowiem wybrać? Wybór w sklepach erotycznych jest więcej niż szeroki a osoby niezaznajomione z tematem mogą wręcz zadać pytanie – po co aż tyle tego, nie wystarczy jeden, może dwa, góra trzy?

Otóż nie, nie wystarczy 🙂 To tak, jakby zaproponować kobietom, by w drogerii był dostępny tylko jeden krem do twarzy, może dwa, góra trzy.

Wbrew pozorom różnice nie są bowiem takie duże. Przecież żel nawilżający również wybieramy kierując się preferencjami naszej skóry, środowiska w którym jest używany, specjalnym przeznaczeniem. Nad wyprodukowaniem środków nawilżających także czuwają sztaby fachowców – lekarzy, dermatologów, kosmetologów, seksuologów.

Ze swojej definicji wszystkie środki nawilżające nawilżają. Ale robią to stosując różne składniki, dając różny efekt a także często działanie dodatkowe.

Najpopularniejszy jest podział na dwie główne grupy:

– lubrykanty bazujące na wodzie

– lubrykanty bazujące na silikonie

Szwedzkie środki do nawilżania

Wodne środki nawilżające są najbardziej uniwersalne. Ta naturalna baza jest akceptowana przez każdą kobietę, każdego mężczyznę i każdy rodzaj akcesoriów erotycznych. Już niewielka dawka lubrykantu pozwala nam błyskawicznie osiągnąć odpowiednią wilgotność, jego konsystencja jest bowiem mocno płynna. Bezpośrednio po aplikacji można swobodnie i bez obaw przejść do stosunku, pieszczot czy użycia zabawek erotycznych. Dużym atutem jest ich bezpieczeństwo stosowania z prezerwatywami (a nie każdy środek nawilżający można z nimi używać, bazujące na olejkach mogą uszkodzić lateks) i przyjazność dla ciała kobiety – w zasadzie nie zdarzają się przypadki uczuleń czy podrażnień po użyciu żeli wodnych, w końcu ich bazą jest najbardziej naturalny składnik jaki można sobie wyobrazić. Do wad środków wodnych można zaliczyć głównie ich wysychanie. Siłą rzeczy jest szybsze niż przy innych bazach.

Jeśli potrzebujecie środka nawilżającego jako startera, który da odpowiednią wilgotność na początku zabawy a później dotrzymuje jej kroku naturalna lubrykacja – śmiało możecie sięgać po wodne nawilżacze. Jeśli jednak macie problem z suchością pochwy i utrzymuje się ona również w stanie podniecenia, wtedy wodne środki mogą okazać się za słabe. Mogą ale nie muszą, bowiem łatwość dozowania z powodzeniem pozwala na uzupełnianie nawilżacza w czasie seksu czy masturbacji. Również dla miłośników seksu analnego wodne lubrykanty nie zawsze będą najlepszym wyborem. Tutaj nie ma reguły i niektórzy wolą nanieść na początku sporą dawkę nawilżacza a niektórzy preferuję dedykowane lubrykanty do seksu analnego, wymagające cieńszej warstwy i starczające na dłużej. Analogicznie jest przy używaniu dużych – naprawdę dużych – zabawek erotycznych, gdzie część osób woli obfitą poduszeczkę z wodnego środka nawilżającego a część cieniutką warstwę lubrykantu silikonowego.

 

Środki nawilżające silikonowe to drugi z najbardziej popularnych rodzajów lubrykantów. Mają bardziej gęstą konsystencję niż środki wodne są też bardziej śliskie. Przy nawilżaczach wodnych mamy głównie uczucie nawilżenia a właśnie silikonowa baza niesie ze sobą wrażenie poślizgu. Tego typu żel intymny pozostaje dłużej na ciele, ma większą trwałość i nie wysycha tak szybko jak bazujący na wodzie. Ale jego trwałość wywołuje też mocne wskazanie do dokładnego wymycia się po użyciu, tak, aby resztki lubrykantu nie pozostały w pochwie. Bardzo przyjemnym plusem środków silikonowych jest ich możliwość używania w wodzie – pod prysznicem czy w kąpieli albo w basenie, jeśli oczywiście należycie do tych nielicznych szczęśliwców, którzy zwykli w basenach uprawiać seks…

Silikonowych nawilżaczy bez przeszkód możemy używać z prezerwatywami lateksowymi, jednak ich użycie z silikonowymi jest mocno niezalecane. Również większość producentów erotycznych akcesoriów wykonanych z silikonu sugeruje, by używać ich wyłącznie z nawilżaczami wodnymi. Dwa silikonowe materiały mogą bowiem reagować ze sobą i powierzchnia np. dildo czy wibratora zmięknie, stanie się porowata i niezbyt łada. Tyle mówi teoria i zalecenia producentów ale praktyka wielu użytkowników z kolei stanowi, że nie ma problemu z używaniem silikonowych akcesoriów z silikonowymi nawilżaczami.

Lubrykanty silikonowe są również bardzo chętnie wybierane przez miłośników seksu analnego, ale tutaj dobrym rozwiązaniem jest sięgnięcie po środki dedykowane do tego typu stosunków.

 

No tak, wszystko to o czym piszemy, dotyczy seksu dopochwowego, a co z seksem analnym, który przecież tak wielu z nas uwielbia?

Seks analny wymaga specjalnego podejścia, odbywa się bowiem w miejscu które pozbawione jest możliwości naturalnej lubrykacji – jelito grube ma co prawda błonę śluzową ale daleko jej do wilgotności w waginie.

Jaki więc wybrać nawilżacz by płynnie i przyjemnie przechodzić przez brązowe oczko? Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi, są bowiem różne gusta. Niektórzy wolą tu obfitość środków wolnych, inni aksamitny poślizg silikonu a jeszcze inni grubą, stabilną warstwę gęstego kremu analnego. Na pewno jednak decydując się na taki seks dobrze jest sięgnąć po środek nawilżający przeznaczony właśnie do seksu analnego. I absolutnie nie oliwki dla dzieci, wazelina, masło czy olej roślinny. Dlaczego? Porozmawiamy o tym w artykule dotyczącym seksu analnego, OK? Niezależnie od tego na czym będzie bazował nasz lubrykant jest on zazwyczaj bardziej gesty, daje mocniejszy poślizg, wolniej wysycha. Ze względu na ciasnotę otworku w czasie seksu analnego występuje większe tarcie i środki nawilżające muszą być po prostu „mocniejsze”. Stąd też tak dużą popularnością wśród osób często uprawiających taki seks specjalnych gęstych kremów (zwanych też masłem, z angielskiego butter). Oczywiście znajdzie się wiele osób twierdzących, że wystarczy „na ślinę” ale pogląd taki pada głównie z ust ludzi, którzy nie próbowali dedykowanego do seksu analnego żelu. Z nim doznania są po prostu dużo lepsze. Nie bez znaczenia jest też dodawanie do tych lubrykantów czynników rozluźniających albo wręcz znieczulających odbyt.

No właśnie – dodatki. Gdy samo nawilżanie to nie wszystko sięgamy po środki oferujące nam dodatkowe właściwości.

Najpopularniejsze to lubrykanty smakowe i zapachowe. Tutaj wiele zależy od marki i od ceny. W tych najtańszych smak i zapach jest do bólu chemiczny – i takich nie znajdziecie w naszej ofercie. W tych dobrych jest dużo bardziej świeży i prawdziwy, ba, są środki nawilżające bazujące tylko na składnikach naturalnych, które po prostu pachną i smakują. Najlepszym dla nich zastosowaniem jest seks oralny. Używane są by zamaskować lub zmienić naturalnych zapach ciała, który nie każdy lubi albo po prostu ma ochotę posmakować też innego. Swobodnie możemy tu przechodzić od seksu waginalnego do oralnego i z powrotem, zapach i smak będzie się utrzymywał i dodawał nam przyjemnych nomen omen smaczków.

Popularne są także środki rozgrzewające albo odwrotnie – chłodzące. Zazwyczaj poprawiają szybkość krążenia krwi w miejscach intymnych lub dzięki dodatkom mento9lu lub eukaliptusa przyjemnie ochładzają. Doznania takie są na pewno interesujące i w zasadzie nieosiągalne przy normalnym seksie – może niekoniecznie do stosowania na co dzień, ale na pewno warte spróbowania.

Oczywiście prócz tych głównych dodatków spotyka się całe mnóstwo środków stworzonych pod konkretną klientelę – są nawilżacze dla wegan, organiczne, z aloesem, są wzmacniające orgazm i specjalne do masturbacji męskiej czy damskiej, są przedłużające stosunek, do seksu agresywnego i dla kobiet wrażliwych. Są w tubkach, sprayach, z dyspenserami i w kremie. Ba, są nawet w proszku.

 

Nadal otwarte pozostaje pytanie – jaki środek nawilżający wybrać? Przedstawiliśmy pokrótce wady i zalety dwóch głównych podziałów, czyli silikonowych i wodnych. Tak naprawdę jednak dla większości użytkowników nie teoria będzie grała rolę a praktyka. I jedne i drugie spełniają swoją funkcję tyle, że w trochę inny sposób. Czy wolicie więcej wilgoci czy więcej poślizgu? Czy używacie akcesoriów silikonowych? Czy uprawiacie seks analny? Każdy z produktów jakie ma w ofercie nie jeden sklep erotyczny pochodzi od najlepszych producentów, od ekskluzywnych typu Lelo po potentatów branży typu niemiecki Pjur. Każdy z nich jest przynajmniej dobry, większość jest bardzo dobra. Tak samo jak bardzo dobry będzie wasz seks gdy po nie sięgniecie.

Acha, zapomniałbym… tym, którzy nie są nadal zdecydowani polecam zakupić próbki, czyli takie do jednorazowego zastosowania np. jedną na bazie wody drugą na bazie silikonu + ewentualnie z dodatkiem aloesu. To dobre wyjście, by nie zakupić dużej pojemności lubrykantu w sporej cenie, a po jednym zastosowaniu stwierdzić, że nie o to nam chodziło. Tak na marginesie, w każdej sypialni dorosłej pary powinien znaleźć się choć jeden lubrykant, to nic wstydliwego, przekonajcie się sami.

Powodzenia w nawilżaniu i eksperymentowaniu ! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *